Forum

Pytania i odpowiedzi dotyczące funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych

Pytanie 366
Dodano: 19 lipca 2008

Mam nadzieję, że uzyskam odpowiedź na pytanie w jaki sposób rozwiązać problem związany ze sposobem rozliczania kosztów związanych z wywozem nieczystości płynnych i stałych w małej wspólnocie mieszkaniowej. Jestem właścicielka mieszkania, w którym zamieszkuje moja 84 letnia mama, która przebywa w nim, ze względu na stan zdrowia, rzadko a czego konsekwencją jest małe zużycie wody (mały udział w nieczystościach płynnych), i mała ilość nieczystości stałych. Od początku powstania wspólnoty (posiadamy Zarządcę), koszty ponoszone w związku z wywozem nieczystości płynnych (szambo) oraz do 1.04.br nieczystości stałych rozliczane są na osobę. Jest to sposób krzywdzący osoby samotne zamieszkujące w tym budynku, których zużycie wody (a tym samych "wkład" w wielkość nieczystości płynnych jest około 5-krotnie mniejszy niż zużycie przypadające na 1 osobę w pozostałych rodzinach tej wspólnoty.Udało mi się wymusić podjęcie uchwały o indywidualnym rozliczaniu, jeżeli chodzi o wywóz nieczystości stałych, co już jest komentowane jako nieopłacalne przez rodziny "wytwarzające" większe ilości śmieci, w pokryciu kosztów partycypują osoby mieszczące się w ustawowej normie. Niestety, ale nadal zmuszona jestem pokrywać koszt wywozu nieczystości płynnych kilkakrotnie wyższy niż gdyby było to rozliczane proporcjonalnie do zużytej wody. Oburzające dla mnie jest stanowisko zarządcy, który tłumaczy się brakiem programu komputerowego do rozliczania innego niż na osobę (?!), a także nie zauważanie niesprawiedliwego podziału opłat wg wkładu w ich powstanie. Przez kilka lat ustępowałam unikając konfliktu, ale to chyba nie jest właściwa postawa, tym bardziej że posiadam pełnomocnictwo do reprezentowania samotnej osoby, o podobnych wielkościach zużycia jak mojej mamy.

Pytanie 365
Dodano: 19 lipca 2008

Bardzo proszę o odpowiedź na temat pozyskania wkładu  z lokatorskiego spółdzielczego mieszkania. Po śmierci mojego Ojca w  I.2001r. w przeprowadzonym  sądownie podziale masy spadkowej  którą podzielono na trzy części otrzymałam 1\3  w tym przypadku był to wkład mieszkaniowy , 1\3 żona Ojca i 1\3 mój brat .Przez okres siedmiu lat do 2008 r. mieszkanie zajmowała żona  ojca .  Spółdzielnia w tym czasie informowała mnie , że wkładu nie możemy odzyskać ponieważ mieszkanie jest zasiedlone przez żonę ojca i tylko na drodze sądowej możemy się domagać spłaty od żony ojca. A wkład mieszkaniowy i tak się waloryzuje. Spółdzielnia była w posiadaniu orzeczenia sądowego o podziale masy spadkowej ale w tej sprawie nic nie zrobiła .Dopiero w I.2008 r. po  śmierci żony  Ojca chcą  przejąć mieszkanie i  wypłacić nam wkład mieszkaniowy  w kwocie na  dzień zgonu  mojego Ojca.  Pytanie 1 czy mam szansę ubiegać się prawo lokatorskie do tego mieszkania mimo że nie byłam tam zameldowana .Ojciec zmarł w wieku 90 lat a ja cały czas się Nim opiekowałam /jego żona nie była wstanie się nim opiekować/ i niejednokrotnie  pozostawałam w mieszkaniu Ojca. Spółdzielnia odmówiła mi prawa lokatorskiego do mieszkania  a należny mi wkład mieszkaniowy chce wypłacić na dzień zgonu ojca t j. styczeń 2001 r. Pytanie  2 czy mogą być stosowane w tym przypadku przepisy obowiązujące na dzień dzisiejszy  bo wiem że coś się w tej kwestii zmieniło w przepisach na korzyść lokatorów Bardzo proszę o wyczerpującą odpowiedź w oparciu o  obowiązujące przepisy . 

Pytanie 364
Dodano: 19 lipca 2008

Szanowny Panie być może potrafi Pan udzielić mi potrzebnej informacji... otoż mam tzw Stara książeczka  mieszkaniowa z pełnym wkładem na tamte czasy tzn 43000 starych zl.   ale zarejestrowana nie w Banku lecz w spółdzielni i tam tez się przelane pieniadze...18.05.1982r. Spółdzielnia te pieniądze wykorzystała ,a ja się bylam waacić liscie mieszkania nie dostalam ,czasy się zmieniły a moje oszczędności są warte 4zl i tyle chce spoldzielnia mi wypłacić...prosze o pomoc bo nie wiem co się dalej zrobic..czy spotkal się Pan z podobnym problemem?

Pytanie 363
Dodano: 19 lipca 2008

Mam poważne problemy ze spółdzielnią już od 6 lat . Teraz mam bardzo pilny problem i prosiłabym, jeżeli jest to możliwe o jak najszybszą odpowiedź. Przez kilka lat nasz blok był podłączony do kotłowni instytucji. Ponieważ koszty c.o były bardzo wysokie zaproponowano nam zakup własnej kotłowni, ekologicznej na ojej opałowy. Mieszkańcy wyrazili zgodę i w piwnicy jednej z klatek dostosowano pomieszczenie na ten piec. Koszty oczywiście są tragiczne, ale nie o to mi chodzi. Przez 4 lata spłacaliśmy jako mieszkańcy ten piec, jako kredyt. Po spłaceniu mieliśmy zostać właścicielami tego pieca. Jak chciałam uzyskać papier, że jestem właścicielem jakiejś tam części pieca /moje mieszkanie jest największym w bloku, a płaciliśmy od metrów/ dowiedziałam się, że piec jest własnością spółdzielni i my nic do niego ne mamy, ponieważ zwiększył on wartość bloku. Blok został spłacony tzn. ostatecznie rozliczony 20 lat temu i nie mamy już żadnych spłat związanych z budową.Ja mieszkanie kupiłam za gotówkę w 1982 roku jako spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. I ja i wszyscy mieszkańcy czujemy się oszukani i wykorzystani przez spółdzielnie. Jednocześnie zaznaczam, że fundusz remontowy mamy też naliczany od metrów. Chciałabym uprzejmie prosić o odpowiedź, kto jest właścicielem tego pieca, wszelkie koszty utrzymania też my ponosimy. Łączę wyrazy szacunku i z niecierpliwością czekam na odpowiedź.

Pytanie 362
Dodano: 19 lipca 2008

W styczniu 2008 roku odziedziczylam w wyniku spadku wklad lokatorski po mamie i poniewaz caly czas z nia zamieszkiwalam otrzymalam przydzial na mieszkanie ktore moja mama zajmowala od 1975 roku...chcialabym teraz przeksztalcic to mieszkanie w odrebna własnosc....dowiadywalam sie w Spóldzielni i wiem ze koszt przeksztalcenia bedzie wynosil jedynie 14,50 zł(nominalna wartosc umorzenia kredytu z 1975 roku)...plus koszty aktu notarialnego...czy bede musiala oplacac podatek VAT???....w jakiej wysokosci...i od jakiej wartosci???..bede wdzieczna za szybka odpowiedz.

Pytanie 361
Dodano: 19 lipca 2008

Jesteśmy małą Spółdzielnią Mieszkaniową mającą w swoich zasobach 4 budynki mieszkalne wielorodzinne. Do roku 2007 wykonaliśmy docieplenie jednego budynku ze środków funduszu remontowego tworzonego z wpłat członków wszystkich budynków. Obecnie chcielibyśmy kontynuować docieplanie następnych budynków też ze środków funduszu remontowego tworzonego z wpłat członków wszystkich budynków. Mamy jednakże wątpliwości, czy w świetle obecnych przepisów jest to dopuszczalne, bowiem na łamach różnych publikacji prezentowane są sprzeczne stanowiska. Jedne z nich wskazują, iż po wprowadzeniu obowiązku prowadzenia odrębnej ewidencji przychodów i kosztów dla każdego budynku, oraz odrębnej ewidencji wpływów i wydatków funduszu remontowego dla każdego budynku finansowanie remontów budynku ze środków na remonty wpłaconych przez lokatorów innego budynku jest niedopuszczalne, drugie natomiast dopuszczają takie rozwiązanie. W związku z powyższym zwracamy się z uprzeją prośbą o wyjaśnienie tej kwestii.

Pytanie 360
Dodano: 19 lipca 2008

Członkowie naszej Spółdzielni złożyli wnioski o przeniesienie lokatorskiego prawa do lokalu, ustanowionego po 1.05.2004r. w własność odrębną w roku 2007. Dokonali wpłaty zgodnie z art.12 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych /nominalne umorzenie, zadłużenie z tytułu opłat za mieszkanie/ też w roku 2007. Ze względu na dużą ilość wniosków, akty notarialne zostaną spisane w roku 2008. Na mieszkaniach tych nie zostały ustalone wartości rynkowe lokali, określenie tej wartości nastąpi dopiero w roku 2008 / w terminach spisywania aktów notarialnych/.  Wpłaty za operaty przez osoby zainteresowane  nastąpią w roku 2008.
Mamy wątpliwości kiedy powinien powstać obowiązek podatkowy w VAT, czy z chwilą złożenia wniosku i dokonania wpłaty , czyli w roku 2007, czy z chwilą spisania aktu notarialnego czyli w roku 2008.

Pytanie 359
Dodano: 19 lipca 2008

Ponieważ mam problem bardzo proszę o pomoc. Napisze prostymi słowami tak jak umię. Myślę że jasno to wyrażę przynajmniej będe się starała. Chodzi o przekształcenie mieszkania.
Otóż w 1979 otrzymaliśmy z mężem mieszkanie z zakładu Huta im.M.Buczka  w Sosnowcu.W roku 1998 lub1999 przekazano mieszkania nie odpłatnie do Spółdzielni Mieszkaniowej "Lokum" do roku 2005 byliśmy najemcami tego mieszkania w sierpniu 2006 roku po wpłaceniu wpisowego i członkowskiego otrzymaliśmy lokatorskie prawo spółdzielcze (spółdzielnia podnosiła czynsz dla najemców).W sierpniu 2007 wystąpiliśmy z wnioskiem o przeniesienie własności mieszkania. Na chwilę obecną spółdzielnia informuje nas iz musimy zapłacić 7%Vat za wykup mieszkania. Zastanawiam sie dlaczego mamy zapłacić ten Vat skoro mieszkam w tym mieszkaniu tyle lat,skoro inni lokatorzy nie płacili żadnego Vat a umowę z nimi podpisano jeszcze w 2007 roku. Czy spółdzielnia powinna rozpatrzyć wniosek o przekształcenie mieszkania w terminie trzech miesięcy i podpisać umowę notarialną.

Pytanie 358
Dodano: 19 lipca 2008

Witam, pozwoliłam sobie na napisanie do Pana, ponieważ na jednym ze spotkań z Panem pozwolił Pan na to. Mam nie lada kłopot, muszę znaleźć podstawę prawną, która jednoznacznie mówi, że centralne ogrzewanie ma być rozliczane z lokatorami ( nie posiadamy podzielników ciepła). Chyba zstąpiła na mnie jakaś "pomroczność", bo nie mogę znaleźć. Czy mógłby mi Pan takową podać?

Pytanie 357
Dodano: 19 lipca 2008

Pragnę ponownie skorzystać z fachowej podpowiedzi i stąd moje kolejne pytanie dotyczące ułożenia chodnika o szerokości 2,5m(tylko tyle stanowi grunt spółdzielni całej drogi)wzdłuż budynku mieszkalnego. Nasz blok mieszkalny znajduje się przy bocznej, zamkniętej drodze, z której korzystają tylko jego mieszkańcy. Pierwotnie droga utwardzona była betonowymi płytami, które przez 15 lat użytkowania uległy dużemu zniszczeniu. Obecnie ma być położony polbruk.
W związku z powyższym pytanie dotyczy sposobu sfinansowania tego przedsięwzięcia. Czy spółdzielnia może uruchomić w tym celu zgromadzone środki na funduszu remontowym i potraktować to zdarzenie jako remont tzw.dojścia do budynku(istniejąca droga z płyt betonowych nie jest środkiem trwałym). A może jako zadanie inwestycyjne, które muszą sfinansować członkowie spółdzielni wnosząc stosowny wkład budowlany.To czy byłe dojście z płyt betonowych jest środkiem trwałym czy tez nie, nie ma znaczenia, istotne jest tylko kto tę drogę sfinansował. Znając realia spółdzielczości należy przyjąć że dojście sfinansowali członkowie spółdzielni swoimi wkładami budowlanymi, bo w przeciwnym przypadku musiała sfinansować go spółdzielnia funduszem zasobowym. Skoro było dojście, należy je wyremontować płacąc za ten remont funduszem remontowym. Na Pani Miejscu nie ujawniał bym tego środka trwałego ponieważ w przypadku przechodzenia lokali w własność odrębną, będzie spółdzielnia musiała jeszcze dodatkowo wynosić części tego dojścia. Oczywiści to że nie jest coś odrębnym środkiem trwałym w księgach rachunkowych spółdzielni, nie zwalnia tejże z konieczności płacenia opłat publiczno-prawnych.